Daj mi 10 minut, a zdradzę Ci sekret najlepiej zarabiających copywriterów

Niech zgadnę: jesteś na tej stronie, bo pracujesz jako copywriter.

I założę się, że mimo, że uwielbiasz swoją pracę…

…cieszysz się, że możesz pracować zdalnie…

…w elastycznych godzinach i bez szefa nad głową…

…to wciąż nie jesteś w pełni zadowolony ze swoich zarobków.

Spójrzmy prawdzie w oczy: ile zarabiasz na copywritingu? 15, 20, 30 zł za 1000 zzs?

Coś Ci powiem: przyjęło się myśleć, że takie zarobki to norma w tym zawodzie.

W końcu na rynku jest ogromna konkurencja, klienci szukają usług jak najtaniej, a na dodatek jest AI, która pisze za darmo.

Przez to wielu copywriterów myśli, że nie da się zarabiać więcej.

Latami nie podnoszą stawek, bo boją się, że klienci odejdą i pójdą do konkurencji, bo przecież “znają 20 innych copywriterów, którzy napiszą za mniej”.

Jeśli jesteś copywriterem, który pisze za 15, 20 czy 30 zł za 1000 zzs i wydaje Ci się, że nie przebijesz się przez szklany sufit…

…to przeczytaj każde słowo na tej stronie, bo to najważniejsze, czego dziś się dowiesz.

Porozmawiajmy o przyczynach, dla których większość copywriterów zarabia tak mało.

Wielu copy wierzy, że przyczyną ich niskich zarobków są:

Umówmy się jednak: jestem w tej branży od prawie 10 lat.

Widziałam już kilka wielkich boomów na copywriting i biznes online.

Zarówno w latach 2015-2017, gdy w Polsce jeszcze mało kto słyszał o pracy zdalnej, w 2020, gdy wszyscy zaczęli pracować online, jak i w 2022, gdy pojawił się Chat GPT i namieszał w branży.

Zapewniam Cię, że mimo tylu zawirowań na rynku…

…kryzysów i zapewnień, że “teraz copywriting się już skończy” i “nie warto już w tym zaczynać”…

…na rynku wciąż jest wiele osób, które nie tylko od lat świetnie sobie radzą, ale też takich, które dopiero do branży wchodzą i szybko osiągają rekordowe zarobki.

Gwarantuję Ci więc, że ani duża konkurencja, ani sztuczna inteligencja, ani żaden z wyżej wymienionych powodów nie jest PRAWDZIWĄ przyczyną, dla której wielu copywriterów zarabia tak mało.

Oto PRAWDZIWA przyczyna, dla której większość copywriterów pracuje za grosze (sprawdź, czy dotyczy to Ciebie)

Zacznijmy od dobrych wiadomości:

Przyczyna, dla której pracujesz za niskie stawki i zarabiasz mało, prawdopodobnie jest prozaiczna.

Naprawdę, zdziwisz się, gdy odkryjesz, że powód może być tak oczywisty.

Co więcej: jest również łatwa do naprawienia.

Możesz to zrobić w ciągu 2 godzin. Ale o tym za chwilę.

Jedną z głównych przyczyn, dla których większość copywriterów zarabia mało jest to, że…

…nie nauczyli się pisać tekstów, które naprawdę generują rekordową sprzedaż, i za które klienci są w stanie zapłacić tysiące.

Spójrzmy prawdzie w oczy: większość copywriterów wchodzących do branży myśli, że copywriting to łatwy sposób na zarobek z domu.

W końcu tak przedstawiają to internetowe poradniki i guru od biznesów online.

Wiele osób myśli, że w tej branży nie trzeba wiele umieć – wystarczy mieć klawiaturę i potrafić kleić zdania.

I na tym wielu copywriterów poprzestaje…

To właśnie dlatego:

Jeśli czujesz, że powyższe punkty są o Tobie…

…to wiedz, że istnieje prosty sposób, by raz na zawsze rozwiązać te problemy. Za chwilę Ci o nim opowiem.

Rozprawmy się najpierw z największym mitem:

To nieprawda, że klienci zawsze szukają kogoś, kto napisze jak najtaniej.

Są firmy, które są w stanie zapłacić 2000 zł, 5000 zł, a nawet 20 000 zł za stosunkowo krótkie teksty.

Jest tylko jeden warunek: muszą to być teksty, które są warte NAPRAWDĘ dużo.

Czyli jakie? Takie, które NAPRAWDĘ sprzedają.

Dziś wielu copywriterów chwali się, że “sprzedaje słowem”.

Tymczasem w wielu przypadkach to pusty frazes, który nic nie znaczy.

A klienci, którzy oczekują efektów i są gotowi za nie zapłacić, doskonale o tym wiedzą.

Spójrz tylko na ten komentarz:

Wniosek jest prosty: jeśli chcesz naprawdę dobrze zarabiać na copywritingu, musisz nauczyć się pisać teksty, za które klienci są gotowi zapłacić naprawdę dużo.

Takimi tekstami nie są teksty SEO, które dziś może napisać Chat GPT.

Nie są to też teksty blogowe, które “dostarczają wartościowych informacji” z nadzieją, że odbiorca MOŻE KIEDYŚ w końcu coś kupi. 

Najwięcej warte są teksty, które przynoszą wyraźne EFEKTY SPRZEDAŻOWE.

Takie, które TU I TERAZ decydują o tym, czy pozyskany odbiorca kliknie “Dodaj do koszyka” i przyniesie firmie zwrot z inwestycji w reklamę oraz zysk… 

…czy na zawsze wyjdzie ze strony, nie zostawiając w firmie ani grosza.

A takimi tekstami są OFERTY PERSWAZYJNE.

Czym jest oferta perswazyjna?

To umiejętnie zaprojektowany tekst na stronie sprzedażowej lub stronie lądowania (tzw. “landing page”), który BEZPOŚREDNIO sprzedaje produkt lub usługę.

W sprzedaży internetowej to właśnie tekst w największym stopniu decyduje o tym, czy klient dokona zakupu (czyli skonwertuje).

Innymi słowy: oferta perswazyjna to tekst, z którego zyski można przeliczyć BEZPOŚREDNIO na złotówki.

Nie da się tego zrobić w przypadku tekstów blogowych, czy tekstów SEO.

To właśnie dlatego klienci są w stanie zapłacić za te teksty tak dużo.

(W końcu każdy lubi widzieć zwot z inwestycji i pieniądze w portfelu, a nie mgliste obietnice przyszłych zarobków).

Co więcej: takich tekstów NIGDY nie napisze Chat GPT.

Jasne, istnieją już programy, które nakarmione informacjami potrafią wypluć tekst mający formę oferty perswazyjnej.

Ale do napisania naprawdę dobrej oferty potrzeba czegoś więcej.

To nie jest tekst SEO, który wystarczy naładować słowami kluczowymi, aby spełnił swoje zadanie.

Nie wystarczy wstawić kilku generycznych nagłówków, by utrzymać zainteresowanie odbiorcy i przekonać go do zakupu.

Takie teksty opierają się przede wszystkim na solidnym zrozumieniu odbiorców, psychologii sprzedaży i wiedzy o tym, w jakie czułe punkty uderzyć, by otworzyć portfele klientów.

To właśnie jest kwintesencja copywritingu i sprzedaży słowem.

Aż dziwne, że tak niewielu copywriterów sięga po tę wiedzę, ale o tym za chwilę.

Chat GPT potrafi ułożyć tekst w formę przypominającą ofertę perswazyjną, ale nie powie Ci, co czuje Twój klient, jakie ma problemy i co może przekonać go do zakupu. 

To potrafi zrobić tylko naprawdę dobry copywriter.

Zróbmy teraz mały test.

Odpowiedz na poniższe pytania:

Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedziałeś “NIE” (a może i na wszystkie)…

TO BARDZO DOBRA WIADOMOŚĆ

Nie przytoczyłam tych wszystkich egzotycznych pojęć, by pokazać Ci, jak mało wiesz o copywritingu.

Nie ma nic złego w tym, że jeszcze czegoś nie wiesz (ja też nie wiem wszystkiego o pisaniu sprzedażowym, i ciągle się tego uczę!).

Liczy się tylko i wyłącznie to, co z tym dalej zrobisz.

Bo jeśli powyższe pojęcia są dla Ciebie mgliste lub zupełnie nieznane, to Twój znak, że…

Zarabianie największych dotąd pieniędzy na copywritingu ciągle jest przed Tobą.

Jeśli odpowiedziałeś “NIE” na powyższe pytania…

…to masz potwierdzenie tego, że Twoim problemem nie jest Chat GPT, skąpi klienci czy duża konkurencja.

Wiesz już, że zarabiasz mało po prostu dlatego, że nie nauczyłeś się (JESZCZE) pisać tych najlepiej płatnych tekstów.

A, jak już się pewnie domyślasz, to coś, co możesz bardzo łatwo zmienić.

Bo przecież wciąż MOŻESZ (a jeśli chcesz naprawdę dobrze zarabiać, to POWINIENEŚ!) nauczyć się pisać oferty perswazyjne.

I choć pewnie teraz wydaje Ci się to skomplikowane…

…to w rzeczywistości jesteś w stanie ogarnąć to w 2 godziny.

Jeśli to czytasz, to znaczy, że jesteś o krok od poznania sposobu na najbardziej dochodowe zlecenia, po które nie sięga 95% copywriterów.

A jeśli faktycznie zastosujesz to, co chcę Ci zaproponować, to szybko zyskasz przewagę właściwie nad całym rynkiem.

Bo właśnie masz okazję nauczyć się pisać treści, za które klienci płacą najwięcej, a których nie potrafi napisać 95% copywriterów.

Ale zanim przejdziemy do konkretów, pozwól, że krótko się przedstawię.

Nazywam się Klaudia Lepiarz i pracuję jako copywriter od ponad 9 lat… ale dopiero od 5 faktycznie zajmuję się pisaniem tekstów sprzedażowych.

Na początku swojej kariery robiłam to, co większość startujących copy: myślałam, że copywriting to łatwy sposób na zarobek z domu.

Przez pierwsze lata pisałam głównie precle, proste teksty SEO i wpisy blogowe, łudząc się, że to wystarczy, by pewnego dnia móc żyć z copywritingu.

Niestety – to nie wystarczyło. Praca od rana do nocy nad kiepsko płatnymi zleceniami szybko mnie znudziła i wypaliła, a z zarobionych pieniędzy ledwo mogłam się utrzymać.

Miałam dość i poszłam na etat do korporacji z myślą, że na copywritingu nie da się dobrze zarabiać.

Po kolejnych latach pracy w marketingu odkryłam jednak, że SEO i wpisy blogowe to nie jedyna gałąź copywritingu.

Że istnieją inne typy treści, które są turbo dochodowe, a o których istnieniu właściwie nie wiedziałam.

Tak wkrótce nauczyłam się pisać prawdziwe teksty sprzedażowe: oferty perswazyjne, sales lettery, a także tworzyć strategie komunikacji.

Szybko przestałam pisać za 15 czy 20 zł za 1000 znaków – dziś każdego miesiąca klienci zostawiają u mnie po kilka tysięcy złotych za jeden projekt.

Treści sprzedażowe tworzyłam m.in. dla agencji marketingu strategicznego, a od 3 lat z sukcesem sprzedaję własne produkty.

Sama patrzę na własne wyniki i wiem, jakie teksty naprawdę działają.

I wiem też, że pisania sprzedażowego można nauczyć się naprawdę szybko.

Pisanie ofert perswazyjnych wcale nie musi być wielką filozofią.

Wystarczy, że poświęcisz 2 godziny, a poznasz gotowe techniki i schematy, które pozwolą Ci pisać teksty sprzedażowe dla każdej branży i każdego typu produktu.

Chcę pokazać Ci proces, który pozwoli Ci nabyć wysoko cenioną na rynku umiejętność i zarabiać nawet kilka tysięcy złotych za 1 tekst.

Co więcej, nie musisz NIC wiedzieć o pisaniu ofert.

Przeprowadzę Cię przez wszystko dosłownie krok po kroku.

Poznaj przepis na pisanie tekstów wartych 200 zł, 500 zł, a nawet 1000 zł za 1000 znaków

Brzmi nieprawdopodobnie? To nie ściema.

Teksty ofert perswazyjnych zazwyczaj mają długość od 5-10 do nawet 20-50 tys. znaków.

Ile rzeczywiście można zarobić na takich tekstach? 

Spójrzmy na przykładowe stawki doświadczonych copywriterów, którzy piszą oferty perswazyjne:

Nietrudno policzyć, że po przełożeniu tych kwot na znaki wyjdą stawki liczone w setkach PLN.

Czy wciąż muszę przekonywać Cię, że warto?

No dobrze, spójrzmy na to też z innej strony:

Jeśli piszesz teksty blogowe lub SEO za 20 zł za 1000 zzs, to żeby osiągnąć przychód 10 000 zł, musisz napisać 500 tys. znaków w miesiącu.

To 25 tys. zzs dziennie! (zakładając, że nie pracujesz w weekendy, co w tej sytuacji pewnie byłoby niemożliwe).

Naprawdę, mało który copywriter jest w stanie tyle pisać dzień w dzień (o ile w ogóle miałbyś tak dużo zleceń w dobie AI).

Gdy nauczysz się pisać oferty perswazyjne, nie będziesz już musiał pracować całymi dniami.

Zamiast pisać setki tysięcy znaków, będziesz mógł zarobić 10 000 zł, pisząc jedynie 1-5 stosunkowo krótkich tekstów w miesiącu.

Dzięki temu będziesz mógł mieć zarobki, jakich nigdy nie osiągniesz na tekstach blogowych czy SEO.

“Klaudia, ale to na pewno nie jest takie proste. Teksty SEO pisze się szybko, a takie oferty perswazyjne na pewno są dużo trudniejsze i pisze się je dużo wolniej. Czasowo pewnie wyjdzie na to samo, więc może szkoda zachodu”.

Masz rację. Pisanie ofert perswazyjnych wymaga dużo większej wiedzy, uwagi i skupienia niż pisanie tekstów SEO (w końcu nie bez powodu też duuużo więcej się za nie płaci).

Tyle, że to wcale nie musi być aż tak czasochłonne.

Bo cały myk polega na tym, że istnieją już gotowe, sprawdzone techniki i metody, które od lat stosują najlepsi copywriterzy świata.

Pisząc oferty, nie wymyśla się koła na nowo.

To wszystko zostało już opracowane i przetestowane przez kogoś innego.

Wystarczy, że poświęcisz zaledwie 2 godziny na to, by poznać te techniki, a Twoje życie i praca copywritera może się na zawsze odmienić. 

Ok, to co muszę zrobić, by się tego nauczyć?

Przygotowałam dla Ciebie tę wiedzę w możliwie najkrótszej i najbardziej przystępnej formie.

Wystarczy, że dołączysz do mojego kursu online, a stawka 1000 zł za 1000 zzs w końcu będzie w Twoim zasięgu.

Dołączając do kursu:

Ten kurs to:

Ile to kosztuje?

Kursy copywritingu zazwyczaj kosztują od 500 do 3 000 zł.

A w dodatku często są nieskuteczne, bo… jest w nich mnóstwo treści, których wcale nie potrzebujesz do pisania ofert. 

Żeby nauczyć się z nich czegoś konkretnego, trzeba przebijać się przez cały miszmasz informacji: o SEO, stylistyce, ortografii. A to wszystko nie ma znaczenia w tekstach ofertowych.

W efekcie przerabianie takich kursów zajmuje kilka tygodni, a niewiele z tego wynika.

Tutaj już w 2 godziny zdobędziesz konkretne umiejętności, które pozwolą Ci pisać te najlepiej płatne teksty.

A to wszystko za jedyne:

397 zł 47 zł


Być może zapytasz: dlaczego tak tanio?

To dlatego, że mam świadomość, jak obecnie wygląda branża copywritingu i uważam, że ta wiedza powinna być ogólnodostępna.

Chcę zachęcić copywriterów do tego, by uczyli się pisać oferty. To wpłynie dobrze nie tylko na ich zarobki, ale i na cały rynek.

Kolejnym powodem jest to, że prowadzę obecnie przedsprzedaż tego kursu. 

Cena, którą widzisz, jest ceną na start. W każdej chwili może wzrosnąć, bo nie wiem, jak długo utrzymam tę promocję i kiedy zacznę sprzedawać kurs w cenie regularnej.  

Jest to więc jedyny moment, gdy możesz kupić tak wartościowy kurs tak tanio. 

Za cenę jednego obiadu możesz zyskać wiedzę, która pozwoli Ci pisać teksty warte tysiące i generować dodatkowe kilka lub kilkanaście tysięcy przychodu co miesiąc.

Ale to jeszcze nie wszystko! Mam też dla Ciebie bonusy:

~ BONUS: (Video) Analiza dobrych i kiepskich ofert (wartość: 79 zł)

~ BONUS: (Video) Graficzna prezentacja oferty (wartość: 49 zł)

~ BONUS: (Video) Skrypt do VSL (wartość: 49 zł)

~ BONUS: (Video) Gdzie szukać zleceń na oferty perswazyjne? (wartość: 69 zł)

~ BONUS: Dożywotni dostęp do zamkniętej grupy rozwojowej dla kursantów (wartość: 49 zł)

RAZEM: 623 zł 47 zł

GWARANCJA SATYSFAKCJI

Rozumiem, że jeśli nigdy nie pisałeś ofert perswazyjnych, możesz nie wiedzieć, czy to w ogóle coś dla Ciebie i czy to Ci “siądzie”.

Dlatego daję Ci 100% gwarancji satysfakcji.

Jeśli uznasz, że pisanie ofert to nie Twoja bajka i że mimo wszystko zostajesz przy tekstach blogowych i SEO, wystarczy, że w ciągu 60 dni od startu kursu napiszesz mi maila, a ja zwrócę Ci całą kwotę. 

Serio! Nie chcę, byś musiał płacić za coś, co Ci nie leży i czego potem nie wykorzystasz.

Możesz wziąć kurs “na próbę”, przetestować go, a jeśli stwierdzisz, że Ci się nie przyda, po prostu go zwrócić i zupełnie nic przy tym nie stracić.

Przyznasz, że to fajna propozycja?

I na koniec.

To ogłoszenie klienta:

 

Jeśli to wszystko, o czym pisze ten klient wydaje Ci się skomplikowane i nie do końca rozumiesz, czego oczekuje…

…to znak, że ten kurs jest właśnie dla Ciebie.

Zawarta w nim wiedza sprawi, że zaczniesz poruszać się jak ryba w wodzie w świecie treści sprzedażowych i wyprzedzisz 95% copywriterów.

Jeśli dotychczas pisałeś głównie teksty blogowe i SEO, to jest to NAJLEPSZY I NAJSZYBSZY sposób, by wynieść Twoje umiejętności i zarobki na zupełnie inny poziom.

Wciąż nie wiesz, czy warto?

Oczywiście, wcale nie musisz kupować tego kursu.

Możesz nadal pisać teksty SEO licząc na to, że kiedyś w końcu uda Ci się podnieść stawki i że sztuczna inteligencja wcale nie zmiecie Cię z rynku.

Niestety, to życie złudzeniami.

Nie czekaj, aż będzie za późno. Już teraz naucz się pisać najbardziej dochodowe teksty i zbuduj solidny biznes odporny na sztuczną inteligencję.

Shopping cart
Your cart is empty
Let's start shopping!
Start shopping
0